Praktyka

Za każdym razem gdy usłyszysz dzwonek telefonu, przerwij to, czym się zajmujesz i weź trzy świadome oddechy, żeby uspokoić umysł nim sięgniesz po słuchawkę.
Jeśli czujesz, że tyle czasu nie możesz temu poświęcić spróbuj po prostu zatrzymać się i zrobić chociaż jeden głęboki, oczyszczający oddech przed odebraniem telefonu.
Jeśli dzwoni do Ciebie niewiele osób, nastaw sobie budzik, żeby zadzwonił kilkanaście razy w ciągu dnia, ustawiając długą ale nietypową przerwę pomiędzy dzwonkami, na przykład co 53 minuty. Gdy zadzwoni budzik zatrzymaj się i oddychaj.

Przypominajki

W tym przypadku nie powinno być problemu. Wystarczy oznaczyć jakoś swój telefon, które jest z nami zawsze obecny  Kolorowa karteczka, inny futerał, cokolwiek aby w tym tygodniu telefon wyglądał inaczej.

Telefon oznakowany, dzwonek zmieniony. Pomogło! 😄

Postanowiłam oprócz trzech świadomych oddechów, naprawdę fizycznie zatrzymywać się przed odebraniem telefonu, wiadomości i jakiegokolwiek innego powiadomienia.

Pierwsza przeszkoda – trening w parku. W czasie porannego „treningu” wysyp telefonów. Za każdym razem: zatrzymanie, ustabilizowanie pozycji i trzy świadome oddechy. Tym samym, potwierdziło się moje doświadczenie, że praktyki nie da się wcisnąć „pomiędzy” ale jeśli już, to bez oczekiwań ludkowie, bez oczekiwań! 


Warzywniak też był wyzwaniem. Zwłaszcza po pytaniu sprzedawczyni: czerwone pomidory czy czarne, a tu: zatrzymanie, ustabilizowanie pozycji i trzy świadome oddechy 😀


Mam wrażenie, jakbym trafiła do innego wymiaru. Czas zwalnia, ja zwalniam, a świat jak zwykle – nie. Pojawia się uśmiech. Czasem zniecierpliwienie, bo umysł zagoniony, jakiś stres, kotłowanina…a tu: zatrzymanie, ustabilizowanie pozycji i trzy świadome oddechy 😀
Inny smak doświadczania rzeczywistości. Bardzo odkrywcze.🧘‍♀️

Tylko trzy oddechy i aż trzy oddechy…

Dla wielu z nas to było za długo, a także w jakiś sposób niewygodne i niebezpieczne odłączyć się od rytmu życia na trzy świadome oddechy. Takie było doświadczenie, taka jest prawda. Aż trzy świadome oddechy zanim odbierzemy telefon…

Większość z nas zauważa, że dzwonek telefonu wywołuje w nas jakiś rodzaj lęku – „coś się stało!”, co skutkowało bardzo silnym przymusem sprawdzenia czy wszystko w porządku…hmm…
Ile razy dziennie telefon dzwoni tyle raz ciało wydziela hormony stresu. Telefon-stres, telefon-stres.

To mocne ćwiczenie, ponieważ wywołuje w tym samym czasie nagły bezruch w ciele i umyśle. A umysł bardzo nie lubi bezruchu 😉 Gdy ciało się zatrzymuje możemy zobaczyć subtelny proces myślenia, który właśnie rozgrywa się w umyśle. I widząc to, możemy spróbować uwolnić się od tego potoku myśli, wrócić do oddechu, otworzyć na ciszę.

Ha! Myślałam, że będzie prosto, ale te trzy oddechy są taaaaaaakie długie i tak mi trudno w nich zostać przy sobie.

  • Kasia

Jako, że praktyka odbywa się za pomocą telefonu, to najlepszym dla mnie przypomnieniem, który nie sposób pominąć jest właśnie sam dźwięk dzwonka.

Czyli ustawiłem sobie melodyjkę motywu muzyki relaksacyjnej, która gdy tylko zabrzmi, to w ułamku sekundy kojarzy mi się właśnie z medytacją, a skoro medytacja, to mindfulness, a co za tym idzie – nasza praktyka. Także nim jeszcze w ogóle sięgnę po tel, by odebrać, już pamiętam o praktyce i to bez względu na to, jak jestem rozkojarzony czy zamyślony lub zabiegany.

  • Mariusz

Frustrowałam się podczas tego zadania. Słyszę dźwięk dzwonka i jednocześnie skupiam się na oddechu… Dwa zadania jednocześnie… Zamęt. Słucham czy oddycham? Ani to ani to w pełni. Wybrałam chwilę słuchania przed odebraniem telefonu. Po prostu słyszenie dźwięków, świadome, niespieszne, do czasu podjęcia decyzji odebrania telefonu. Taka pauza dźwięczna. Halo? To ja 😉

  • Lucyna

„Zrobienie trzech głębokich oddechów za każdym razem gdy zadzwoni telefon, jest dla nas jak szkolny „nakaz milczenia” w wersji dla dorosłych. To bardzo odświeżająca przerwa.”

Dr Jan Chozen Bays

Koszt: Bezpłatnie